Zaraz się ugotuję!
Kiedy na dworze jest upalnie, kiedy nie ma czym oddychać i nie ma absolutnie żadnego przepływu powietrza, nie czujemy się najlepiej i wówczas często mówimy, że zaraz się ugotujemy. Pocimy się niczym prosiaczki, jest nam duszno, cały dzień najchętniej spędzilibyśmy gdzieś nad woda, a jeśli to jest z jakiś względów niemożliwe - to chociażby we własnej wannie wypełnionej chłodną, przyjemną wodą. Gotujemy się od gorąca w upalne dni nie tylko siedząc w domu, chociaż przebywać w swoich czterech katach w taką pogodę jest zdecydowanie najlepiej. Upał najbardziej daje nam w kość w pracy czy też w środkach komunikacji masowej. Nie lubimy wtedy w ogóle nigdzie wychodzić, bo nadmiar słońca po prostu nas roztapia i czujemy się - no właśnie - jak ugotowani. No, podobno niektórzy lubią, kiedy z nieba leje się żar, a kreska na termometrze przekracza trzydzieści stopni, ale to chyba rzadko spotykane przypadki. Zazwyczaj bardzo lubimy, gdy jest ciepło, ale upałów nie znosimy, bo są one strasznie męczące.
